
Córki pijących matek często zmagają się z poczuciem osamotnienia, z problemami z tożsamością płciową i niepewnością w pełnieniu roli rodzica. Lęk, wstyd i przekonanie, że nie mogą na nikogo liczyć często towarzyszą im również w dorosłości. Z trudną przeszłością można sobie jednak poradzić.
Dorosłe córki pijących matek w bardzo różny sposób opowiadają o swoim dzieciństwie. Niektóre mówią, że gdy były małe, często doświadczały gniewu, rozczarowania lub wręcz odrazy wobec matki. Wspominają również o cierpieniu spowodowanym relacją pozbawioną bliskości i opiekuńczości. Inne zaś negują to, że ich matka zmagała się z uzależnieniem i usprawiedliwiają ją. Niektóre kobiety mówią o wciąż żywym żalu spowodowanym tym, że w dzieciństwie były zmuszone przejąć obowiązki matki, zostały pozbawione wzorców w sferze tożsamości płciowej i nie nauczyły się budowania bliskich relacji z innymi.
Cierpienie związane z wychowywaniem przez pijącą matkę może więc przybierać różne formy. Wspólnym mianownikiem jest poczucie osamotnienia. Statystyki mówią bowiem o tym, że większość dorosłych wychowywanych przez pijącego rodzica mierzyła się z uzależnieniem ojca, a nie matki.
Wpływ uzależnienia matki na dorosłe życie córki
Robert J. Ackerman w książce Wyrosnąć z DDA. Wsparcie dla dorosłych córek alkoholików pisze o tym, że różnice pomiędzy córkami pijących matek a córkami pijących ojców ujawniają się, gdy analizujemy, z jakimi cechami i zachowaniami identyfikują się poszczególne grupy. Innymi słowy, grupy te różnią się pod względem doskwierających im problemów zależnie od tego, który z rodziców zmagał się z problemem alkoholowym. Książka zawiera opis siedmiu obszarów życia dorosłej córki, na których picie matki pozostawia najsilniejszy ślad:
- wzorce – na pewnym etapie rozwoju dziecko zaczyna identyfikować się z rodzicem tej samej płci. Staje się to podstawą dla kształtowania się jego tożsamości płciowej. Dorosłe kobiety, które doświadczyły w dzieciństwie uzależnienia matki, często mówią o tym, że role, jakie odgrywały ich matki, budziły w nich gniew, rozczarowanie i dezorientację. Gniew ten często kierowany był do wewnątrz, co wpływało negatywnie na poczucie własnej wartości oraz samoocenę dorastającej dziewczynki. Kobiety te wspominają, że bardzo często ich matki nie były w stanie w sposób odpowiedzialny wypełniać swojej roli rodzicielskiej. Opieka, jaką sprawowały, nie była prawidłowa, a nierzadko dochodziło również do odwrócenia ról w rodzinie, czyli zjawiska parentyfikacji. W dorosłości zrozumienie tych mechanizmów często budzi żal za utraconym dzieciństwem i gniew związany z tym, jak niewiele się otrzymało, a jak dużo trzeba było dawać. Kobiety te często wspominają o tym, że choć same pragnęły troski i miłości, ich życie koncentrowało się wokół matki, którą trzeba było się zajmować, ponieważ albo była pod wpływem alkoholu, albo zmagała się z innymi problemami. Brak odpowiedniego wzorca kobiecego często skutkuje deficytem pewności siebie, zwłaszcza w roli partnerki i matki. Dodatkowo nieprawidłowe wzorce związane z używaniem substancji psychoaktywnych nierzadko prowadzą do lęku o powtórzenie losu matki;
- relacje międzyludzkie – związek córki z matką jest zwykle jedną z ważniejszych relacji życiowych, również w dorosłości. Świadomość braku zdrowej relacji z matką jest bolesna dla wielu kobiet, które w dzieciństwie doświadczyły jej uzależnienia. Niektóre z nich decydują się na całkowite zerwanie kontaktów, inne czują się zdominowane przez matkę bądź nie wiedzą, jak się do niej odnosić. Wiele kobiet wspomina, że doświadczenia relacyjne z dzieciństwa negatywnie wpływają na ich kontakty z innymi kobietami. Nierzadko mają one problem z obdarzeniem drugiej kobiety zaufaniem i zobaczeniem w niej kogoś, z kim można stworzyć bezpieczną relację i na kogo można liczyć. Ponadto mają negatywny wzorzec relacji partnerskich. W wielu rodzinach dziewczynki uczą się tolerowania nieprawidłowych, pozbawionych szacunku i pełnych agresji zachowań ze strony mężczyzn. Istnieją bowiem statystyki mówiące o tym, że wiele kobiet z uzależnieniem doświadcza przemocy w związkach. Świadkami tych zachowań często są dorastające córki, które nieświadomie rozwijają postawy narażające je na powielanie schematu zachowań ich matek;
- własne rodzicielstwo – kobiety z doświadczeniem uzależnienia matki często stwierdzają, że albo nie nabyły od niej żadnych kompetencji w zakresie rodzicielstwa, albo były to przede wszystkim wzorce negatywne. Bardzo często skutkuje to przekonaniem o tym, że nie będzie się dobrą matką. Wchodząc w dorosłość, kobiety te często zastanawiają się nad tym, w jaki sposób mają troszczyć się o swoje dzieci, jeśli nikt nie troszczył się o nie same. Nierzadko wynoszą również z dzieciństwa negatywne przekonania na temat rodzicielstwa, ponieważ często były zmuszone słuchać, jakim ciężarem jest wychowywanie dzieci. Niektóre dorosłe córki postanawiają, że nie będą miały dzieci, inne zaś podejmują próby, by ich rodzicielstwo było idealne. Decyzja o bezdzietności może być dobrym wyborem, ale tylko wtedy, gdy jest zgodna z prawdziwymi pragnieniami kobiety. Jeśli zaś wypływa ona z lęku i negatywnych przekonań na temat samej siebie, może przysparzać cierpienia i wywoływać żal związany ze straconą szansą na spełnienie się w roli matki;
- tożsamość – wiele trudności może pojawić się również w kwestii tożsamości płciowej. Kobiety, które były wychowywane przez matki z uzależnieniem, często nie czują się swobodnie w swojej żeńskiej tożsamości. Na wcześniejszych etapach życia nie udało im się bowiem wypracować uznania dla własnej kobiecości. W efekcie czują się niewystarczające nie tylko jako osoby, ale również jako kobiety. Niektóre kobiety przejęły także wątpliwości i problemy, jakie ich matki miały z własną tożsamością płciową, która mogła być „uszkodzona” przez uzależnienie. Matki te często bowiem odczuwały niezadowolenie z jakości wypełniania przez nie ról kobiecych. Podejście to nieświadomie mogły przejmować ich córki. Oto wypowiedź jednej z bohaterek wspomnianej książki: Zdałam sobie sprawę, że odrzucając alkoholizm swojej matki, odrzuciłam też ją i nie przyjęłam całości tego, co znaczy być kobietą. Czułam się porzucona emocjonalnie. Nigdy nie miałyśmy „rozmów matki z córką”;
- zaufanie – problemy z zaufaniem mogą obejmować nie tylko kobiety, ale i mężczyzn oraz własną osobę. Niektóre kobiety mają problemy z zawierzaniem własnym odczuciom oraz spostrzeżeniom. Przyczyną jest m.in. utrata kontaktu z samą sobą i brak wiary w siebie;
- nadmierne poszukiwanie aprobaty – córki matek z uzależnieniem w dorosłości często zmagają się z nadmierną potrzebą zadowalania innych. Źródłem takiej postawy jest m.in. poczucie bycia niewystarczającą, pragnienie akceptacji i miłości oraz nadmierny krytycyzm ze strony matki w dzieciństwie. Dla wielu z tych kobiet w okresie dzieciństwa normą były codzienne próby zadowalania kogoś, kto wzbudzał w nich gniew i strach. Skutkiem – już w dorosłości – może być chęć uszczęśliwienia wszystkich wokół, często swoim kosztem. Oczywiście jest to z góry skazane na niepowodzenie, ponieważ jest niemożliwe do zrealizowania. Jednak jeśli kobieta nie rozumie tego na poziomie emocjonalnym, niezadowolenie innych będzie utrwalało jej przekonanie o byciu niewystarczającą;
- wstyd i strach – podwójne standardy społeczne przyczyniają się do tego, że wiele dorosłych córek pijących rodziców twierdzi, że większy wstyd odczuwało (lub nadal odczuwa) z powodu matek z uzależnieniem niż ojców z tym samym problemem. To jedna z przyczyn, dla których kobiety te w dzieciństwie wkładały wiele wysiłku w to, by tuszować fakt problemowego używania alkoholu przez matkę. Często również w dzieciństwie, a nawet już w dorosłości, wypierały fakt uzależnienia matki. Nierzadko kobiety te zmagają się przez większość swojego życia z lękiem. Jedną z najbardziej niepokojących je kwestii jest to, że mogą powtórzyć los swoich matek, zwłaszcza w sferze uzależnienia i negatywnych relacji partnerskich. Doświadczane w dzieciństwie trudne emocje – wstyd i lęk – były pogłębiane przez to, że wiele z opisywanych kobiet nie mogło liczyć na wsparcie ojca. Istnieją statystyki mówiące o tym, że tylko 10 proc. mężczyzn zostaje w relacji z partnerką z uzależnieniem. Pozostali odchodzą, nierzadko pozostawiając pod jej opieką dzieci.
Jak poradzić sobie z przeszłością?
Córki pijących matek w dzieciństwie zmagały się z lękiem, wstydem oraz przekonaniem, że nie mogą na nikogo liczyć. Te same emocje i przekonania towarzyszą im również w dorosłości. Proces przepracowania trudnych doświadczeń z dzieciństwa jest bolesny, jednak niezbędny, by poradzić sobie ze schematami zachowań, które w dorosłym życiu powodują różnego rodzaju dysfunkcje. Obecnie są dostępne możliwości uzyskania wsparcia, dzięki którym kobiety te mogą poradzić sobie z przeszłością na tyle, by ich nie przytłaczała i aby mogły nauczyć się odczuwać satysfakcję z życia. Należą do nich m.in.:
- uczestnictwo w terapii i w grupach wsparcia – z obciążeniami wyniesionymi z dzieciństwa nie trzeba zmagać się samotnie. Wiele kobiet mówi o tym, że pomogła im nie tylko terapia indywidualna, ale i uczestniczenie w grupach wsparcia. Pozwalają one uniknąć poczucia izolacji i przezwyciężyć destrukcyjny wstyd płynący z przekonania, że nikt inny nie doświadcza takich problemów. W wielu miastach działają specjalistyczne grupy dla dorosłych dzieci, których rodzice zmagali się z uzależnieniem bądź inne grupy terapeutyczne. Kontakt i rozmowy z ludźmi rozumiejącymi dynamikę rodzin, których członkiem jest osoba z uzależnieniem, może działać uzdrawiająco na zranienia psychiczne;
- nauka dbania o siebie – kobiety z doświadczeniem pijącego rodzica w dzieciństwie często w dorosłości zmagają się z poczuciem, że nie dość dobrze angażują się w opiekę nad innymi osobami, dziećmi czy domem. Rzadko zaś poczucie to dotyczy ich samych. Nauka dbania o siebie powinna zacząć się od uświadomienia sobie, że żaden człowiek nie może być opiekunem wszystkich i odpowiadać za całe otoczenie. Każdy z nas jest natomiast odpowiedzialny za swój dobrostan. Dlatego tak ważne jest troskliwe zajmowanie się sobą, wyzbycie się nierealistycznych wymagań wobec siebie oraz zadbanie o własne potrzeby;
- rozbudzenie w sobie pragnienia zmiany – córki matek z uzależnieniem często odczuwają niezadowolenie ze swojego życia, decyzji i zachowań. Bardzo ważne jest rozbudzenie w sobie i stałe podtrzymywanie pragnienia uwolnienia się od niesionego przez lata bagażu emocjonalnego. Empatię ukierunkowaną na innych, można także kierować do siebie. Dostrzeganie własnych potrzeb będzie pomocne w odkrywaniu tych aspektów funkcjonowania, które wymagają zmiany. Kolejnym krokiem jest przekucie pragnienia zmiany w czyny. Istotne jest również rozpoznanie kierunku, w jakim kobieta chciałaby się rozwijać. Dążąc do zmiany, nie należy popadać w skrajności. Każdy człowiek ma bowiem zasoby i zalety, które wymagają docenienia, wzmacniania i rozwijania, a nie tylko modyfikowania. Trudne doświadczenia z dzieciństwa nie oznaczają, że osoba powinna zmienić w sobie wszystko;
- korzystanie z własnej przeszłości – przeprowadzając i pielęgnując zmiany w swoim życiu, warto pamiętać o tym, że przeszłość może być czymś, z czego warto korzystać. Siła, która niegdyś służyła przetrwaniu, teraz może służyć zadbaniu o lepszą teraźniejszość i przyszłość. Nie chodzi jednak o to, by wypierać to, jak wiele się straciło – to kwestie, które należy opłakać i przepracować. Jednak ból płynący ze świadomości deficytów warto wykorzystać jako motywację do budowania dobrego życia dla samej siebie. Kiedy uświadamiamy sobie, czego nam brakowało i czego chcemy, możemy rozpocząć proces realizowania swoich celów;
- otaczanie się ludźmi zdrowymi emocjonalnie – bardzo często zdrowieniu towarzyszy zmniejszanie się tolerancji na niezdrowe zachowania innych. To pozytywny odruch, ponieważ prowadzi do pragnienia otaczania się dobrymi i wspierającymi osobami oraz rezygnowania z tych relacji, które działają na naszą niekorzyść. Zdarza się jednak, że otoczenie reaguje negatywnie na zmiany. Dotyczy to zwłaszcza osób, które czerpały korzyści z nadmiernej empatii kobiety czy braku zaznaczania granic. Takie osoby – często są to członkowie rodziny – podejmują próby wciągnięcia kobiety z powrotem w tę samą grę. Obawiają się, że przestanie ona zaspokajać ich potrzeby. Łatwiej jest poradzić sobie z tą sytuacją, jeśli ma się inne, zdrowe relacje i znajomości. Warto więc koncentrować się na ich budowaniu i podtrzymywaniu.
Kobiety z doświadczeniem uzależnienia matki mogły doświadczyć w dzieciństwie traumy złożonej. Określeniem tym opisuje się narażenie na powtarzające się długotrwałe narażenie na sytuacje ekstremalnego stresu, co często ma miejsce w rodzinach, w których jest uzależnienie od alkoholu, przemoc domowa, przewlekła choroba psychiczna. Doświadczenie traumy złożonej może przełożyć się na problemy z przywiązaniem, izolację społeczną, problemy z zaufaniem, trudności w relacjach, somatyzację, kłopoty ze zdrowiem, trudności w zakresie regulacji emocji, brak umiejętności rozpoznawania i wyrażania swoich emocji i potrzeb, słabą kontrolę impulsów, nadmierną uległość bądź agresję, niskie poczucie własnej wartości czy zachowania autodestrukcyjne. Przepracowanie skutków traumy złożonej wymaga specjalistycznej pomocy psychoterapeutycznej, zaopiekowanie się obszarami, na które wywarła ona negatywny wpływ. Neuroplastyczność ludzkiego umysłu daje duże szanse na przeformułowanie myśli i przekonań, by w życiu dorosłym nie powodowały cierpienia i dysfunkcjonalnych zachowań.
Maria Engler
Bibliografia
Ackerman R.J., Wyrosnąć z DDA. Wsparcie dla dorosłych córek alkoholików, Łódź 2022.
Jadczak-Szumiło T., Zrozumieć, by chronić. Problemy psychologiczne dzieci adopcyjnych i w rodzinach zastępczych, Warszawa 2017.
