
Władze samorządowe są naszym ważnym partnerem i bardzo cenimy sobie tę współpracę, ponieważ widzimy ich ogromne zaangażowanie, doskonałą znajomość lokalnych tematów, sposobów działania, możliwości wdrażania naszych programów. Widzimy, że wtedy, kiedy działania prowadzone są pod auspicjami władz lokalnych, spotykają się z dużym zaufaniem ze strony odbiorców, w tym szkół i przedszkoli, które przecież na co dzień z nimi współpracują, doskonale znają swoich partnerów i mają zaufanie do ich rekomendacji – mówi Marta Skierkowska, prezeska Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.
Czy dzieci w Polsce są dobrze chronione przed krzywdzeniem?
Generalnie mamy dobre przepisy chroniące dzieci. Wiele z nich jest innowacyjnych, jak chociażby zapisy związane ze Standardami ochrony małoletnich. To jedno z rozwiązań bardzo postępowych, także na tle Europy. To, co czasem bywa wyzwaniem, to realizacja tych przepisów i ich interpretacja. Mamy poczucie, że nie zawsze chodzi o to, żeby, na przykład, kary za krzywdzenie dzieci były wyższe, lecz o to, żeby wymiar sprawiedliwości działał sprawniej. Aby odpowiedzialność karna za przestępstwa przeciwko dzieciom była nieuchronna i sprawnie egzekwowana, a postępowania nie trwały latami. Bywa, że dzieci przestają być dziećmi w toku trwania procesów, które mają doprowadzić do ukarania przestępcy.
Jak sprawdzają się procedury profilaktyczne?
Zapisane w prawie działania, jak chociażby procedura Niebieskie Karty, mają szansę na efektywność – podobnie jak szereg innych przepisów chroniących dzieci – ale nie zawsze prawidłowo z nich korzystamy. W przypadku Standardów ochrony małoletnich jesteśmy w trakcie przyswajania tego rozwiązania, adaptowania go do polskich warunków, a także uczenia profesjonalistów kultury ochrony dzieci, bo czasami to ona szwankuje, a nie przepisy ochronne.
Na przykład?
Bardzo dobry przykład to właśnie Standardy ochrony małoletnich. Rozwiązanie jest skrojone na miarę organizacji i instytucji, tak aby wspierać je w budowaniu kultury ochrony dzieci i podejmowaniu jasno określonych działań na rzecz zapewnienia im bezpieczeństwa. Po to, żeby zminimalizować ryzyko, jeżeli dojdzie do zagrażających im sytuacji, żeby każdy wiedział, jaka jest jego rola. Takie jest założenie i wiele instytucji czy organizacji realizuje je w sposób właściwy. Ale jeżeli standardy nie są wypracowane przez daną placówkę, lecz zostały napisane przez sztuczną inteligencję czy przez zewnętrzną kancelarię, której pracownicy nigdy nie byli w danej instytucji, to stają się fikcją. Bywają bardzo wyśrubowane, niedopasowane do charakteru zespołu, który pracuje z dziećmi lub niedopasowane do konkretnych wydarzeń – na przykład częstych wyjazdów z grupą dzieci. Jeżeli standardy ochrony nie są stworzone z myślą o tym, co dokładnie robią dzieci w naszej organizacji, jak pracujemy czy jakie mamy punkty kontaktu dorosłych z dziećmi, to nie będą dobrze działały. I to jest przykład rozwiązania, które, jeśli podejdzie się do niego bez należytego zaangażowania i bez właściwego wdrożenia – tylko jak do kolejnego dokumentu, który trzeba mieć na wypadek kontroli – to ono nigdy nie będzie efektywne, mimo że z założenia jest rozwiązaniem skutecznym.
Co mogą zrobić lokalne samorządy, aby skutecznie chronić dzieci przed zagrożeniami?
W Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę (FDDS) wierzymy, że każdy – absolutnie każdy człowiek, każdy urząd, każda instytucja i organizacja – odgrywa rolę w ochronie dzieci. Problem krzywdzenia dzieci to nie jest problem, na który jesteśmy skazani i możemy jedynie z fatalizmem go obserwować. Mamy liczne możliwości działania. Jednostki samorządu terytorialnego to bardzo dobrzy realizatorzy działań profilaktycznych, gdyż są blisko ludzi, blisko osób pracujących z dziećmi i rodzinami, blisko instytucji i organizacji, które mają na nie bezpośredni wpływ. Wiemy też, że w ostatecznym rozrachunku to władze lokalne mają największe możliwości, aby podnosić jakość życia obywateli, a więc mają też wpływ na rozwiązywanie problemów związanych z krzywdzeniem dzieci.
Jest wiele możliwości zaangażowania lokalnego w tej kwestii i wiele samorządów z nich korzysta. Angażuje się w działania profilaktyczne, które mogą sprawić, że na ich terenie będzie mniej dzieci doświadczających krzywdzenia, że będzie mniejsze przeciążenie służb, które zajmują się tym problemem. Te działania mogą być realizowane na mocy rozporządzeń lokalnych i przy pomocy różnych form finansowania, między innymi związanego z przeciwdziałaniem uzależnieniom. To ważne choćby dlatego, że lokalnie można tworzyć i realizować programy profilaktyczne kierowane do przedszkoli i do szkół. W niektórych miejscowościach tak się dzieje; ponieważ nie ma ogólnopolskich rekomendacji, które wprowadzałyby powszechnie tego rodzaju profilaktykę, niektóre samorządy działają na własną rękę. Najpierw przeprowadzają diagnozę, żeby wiedzieć, jakie problemy wśród dzieci i młodzieży są aktualne albo mają największą skalę, co warto zredukować, a co doinwestować. Tym sposobem można ustalić, jakie działania chcemy prowadzić, żeby dzieci w naszych szkołach i przedszkolach mogły korzystać z nich systemowo.
Co znaczy „systemowo”?
To znaczy, że chcemy, jako władze samorządowe, objąć działaniami profilaktycznymi wszystkie dzieci, które są w placówkach edukacyjnych, ale też możemy zapewnić cykliczność tych działań na wszystkich etapach edukacji. Wybieramy do realizacji takie programy, których treści są przekazywane w spójny sposób tak, żeby nie były niepotrzebnie powtarzane na każdym etapie cyklu programowego. FDDS inspiruje do realizacji takich programów – jesteśmy zawsze gotowi, by dostarczyć samorządom narzędzi do systemowych działań profilaktycznych. Wszystkie są bezpłatne, dostępne na naszych stronach www, opracowane przez ekspertów i bazujące na badaniach. Ważne jest też to, że władze samorządowe mają kontrolę nad projektowaniem procesu profilaktycznego i edukacyjnego w szerokim kontekście. Teraz rozmawiamy przede wszystkim o problemie krzywdzenia dzieci, z którym mierzymy się w całym kraju, ale wiemy już, że jest wiele innych wyzwań dotyczących dzieci, które wymagają działań profilaktycznych.
Wymieńmy niektóre z nich.
To między innymi kwestie związane z nadużywaniem mediów elektronicznych przez dzieci, z którymi my, dorośli nie umiemy sobie z poradzić, bo często nie rozumiemy, dlaczego te media są dla nich tak atrakcyjne. Dla nas dzieci mogłyby odłożyć smartfon i pójść grać w piłkę, ale sęk w tym, że nie mają z kim – podwórka i boiska są puste. Więc mówiąc o profilaktycznych działaniach samorządów, mówię w bardzo szerokim kontekście. Mówię o programach, które mogą chronić dzieci przed przemocą, przed krzywdzeniem, ale też zapobiegać ryzykownym zachowaniom w internecie czy krzywdzącym zachowaniom rówieśniczym. W ostatnich tygodniach nasza fundacja opublikowała raport „Rówieśnicy” dotyczący przemocy rówieśniczej, który powstał po przebadaniu 141 tysięcy uczniów w całej Polsce.
Jakie są wyniki?
Z naszych najnowszych badań wynika, że 87 proc. dzieci miało doświadczenia związane z przemocą rówieśniczą, a 75 proc. doświadczyło cyberprzemocy rówieśniczej. Znając wyniki badań, oferujemy szereg bezpłatnych, opartych na dowodach programów edukacyjnych i profilaktycznych, które mogą być wdrażane przez samorządy. Na przykład program „Gadki” adresowany do dzieci w wieku 4–12 lat. To rozmowy na temat pięciu prostych zasad, które pomagają wzmocnić bezpieczeństwo dziecka i zwiększyć jego ochronę przed zachowaniami przemocowymi, w tym przed wykorzystywaniem seksualnym. Stale rozwijamy, regularnie aktualizujemy i poddajemy ewaluacji naszą ofertę sprawdzonych rozwiązań, aby odpowiadały na zmieniające się potrzeby dzieci i instytucji.
Warto podkreślić, że program „Gadki” zyskał w tym roku rekomendacje KCPU i znalazł się w bazie programów rekomendowanych. Informację o programie, a także o innych programach o naukowo potwierdzonej skuteczności można znaleźć na stronie https://programyrekomendowane.pl. Zapraszamy zatem władze samorządowe do realizacji wspomnianych programów.
Jak działa współpraca FDDS z władzami lokalnymi?
Władze samorządowe są naszym ważnym partnerem i bardzo cenimy sobie tę współpracę, ponieważ widzimy ich ogromne zaangażowanie, doskonałą znajomość lokalnych tematów, sposobów działania, możliwości wdrażania naszych programów. Widzimy, że wtedy, kiedy działania prowadzone są pod auspicjami władz lokalnych, spotykają się z dużym zaufaniem ze strony odbiorców, w tym szkół i przedszkoli, które przecież na co dzień z nimi współpracują, doskonale znają swoich partnerów i mają zaufanie do ich rekomendacji. To jest więc bardzo efektywna praca, w której pokładamy dużą nadzieję, bo systemowych rozwiązań na poziomie ogólnokrajowym wciąż brakuje. Chcę też dodać, że współpraca FDDS z samorządami dotyczy nie tylko profilaktyki, ale też pomocy dzieciom w trudnych sytuacjach.
Jak to wygląda w praktyce?
Od kilku lat wdrażamy w Polsce model Barnahus. To standard interdyscyplinarnej pomocy dla dzieci, które doświadczyły przemocy – łączy pod jednym dachem działania wymiaru sprawiedliwości, służb społecznych i medycznych. Celem jest ochrona dzieci przed wielokrotnym przeżywaniem traumy podczas procedur prawnych i śledczych. Model ten już funkcjonuje w naszych Centrach Pomocy Dzieciom (CPD) – placówkach, w których kompleksowo pomagamy dzieciom pokrzywdzonym przestępstwem, przemocą i wykorzystywaniem seksualnym. Dziecko, które doświadczy wykorzystywania seksualnego, ma utrudniony dostęp do specjalistycznej pomocy. Na poziomie systemu nie ma w tej chwili miejsc, w których takie dziecko mogłoby tylko raz opowiedzieć komuś swoją traumatyczną historię; musi ją powtarzać za każdym razem, kiedy przekracza próg instytucji wymiaru sprawiedliwości, pomocy psychologicznej, lekarza. Dziecko narażone jest więc na wielokrotne przeżywanie bolesnego wydarzenia. Przy czym nie każda organizacja funkcjonująca w systemie ma kompetencje i gotowość pomocy dziecku, które doświadczyło wykorzystywania seksualnego, bo to jest obszar, jakiego wielu profesjonalistów unika, tłumacząc to m.in. brakiem wystarczającego doświadczenia. Dlatego wzorem innych państw wdrażamy w Polsce, w Centrach Pomocy Dzieciom, wspomniany model Barnahus (z islandzkiego: dom dziecka). Dzięki temu dziecko pokrzywdzone tylko raz składa zeznania – we współpracy z wymiarem sprawiedliwości – i może w jednym miejscu skorzystać z pomocy psychologicznej, psychiatrycznej, medycznej, prawnej i socjalnej, jeżeli taka jest potrzebna. W CPD pokrzywdzonym dzieckiem zajmują się wielodyscyplinarne zespoły, które współpracują tak, żeby jak najlepiej mu pomóc.
Zaznaczmy, że Centra Pomocy Dzieciom są prowadzone przez organizacje pozarządowe.
Jak dotąd prowadzą je organizacje pozarządowe we współpracy z samorządami. FDDS prowadzi trzy takie centra, a w całej Polsce jest ich trzynaście. Współpracujemy między sobą i z lokalnymi samorządami, m.in. w kwestiach finansowych. Stopniowo zwiększa się liczba włodarzy miast, którzy chcą mieć na swoim terenie miejsce, do którego dziecko krzywdzone będzie mogło przyjść i dostać skuteczną pomoc, a nie czekać w kolejkach, być odsyłane od drzwi do drzwi albo trafiać w ręce osób, które nie wiedzą, jak się nim zająć. CPD nie ma jeszcze we wszystkich województwach, ale mamy nadzieję, że sieć tych placówek się rozwinie dzięki gotowości, współpracy i odwadze organizacji pozarządowych oraz samorządów lokalnych, którym leży na sercu ochrona dzieci przed zagrożeniami i pomoc dzieciom pokrzywdzonym.
Czy liczba takich dzieci rośnie?
Niestety tak. Problem krzywdzenia dzieci, stosowania przemocy wobec nich, jest wciąż problemem bardzo aktualnym, powszechnym i – podkreślam – alarmującym, jeżeli chodzi o wskaźniki liczbowe. Jedno na pięcioro dzieci w Polsce doświadcza przemocy fizycznej, podobnie 20 proc. dzieci doświadcza przemocy emocjonalnej. Wcześniej wspomniałam, że 87 proc. dzieci ma doświadczenia związane z przemocą rówieśniczą i to jest wymiar, który w ostatnich latach dynamicznie rośnie.
Dlaczego?
Dawniej przemoc rówieśnicza też dawała się czasem we znaki, ale kończyła się wraz z ostatnim szkolnym dzwonkiem. Wracaliśmy do domu i nie rozpamiętywaliśmy przykrych incydentów. W perspektywie zawsze była niedziela, ferie, wakacje w przyjaznym środowisku kolegów i koleżanek. Dziś przemoc rówieśnicza przeniosła się do mediów elektronicznych i można powiedzieć, że nigdy się nie zatrzymuje. Trudno nawet oddzielić przemoc, która jest stosowana online od tej offline. Dzieci doświadczają jej nieustannie.
Internet bywa też źródłem innych zagrożeń.
Według ostatnich badań 8 proc. dzieci w Polsce doświadcza wykorzystania seksualnego z kontaktem fizycznym, a 26 proc. – bez kontaktu fizycznego, czyli między innymi za pośrednictwem internetu. Tych danych nie można bagatelizować. Wiemy już wystarczająco dużo o tym, że dzieci, które doświadczyły wykorzystania bez kontaktu fizycznego mają bardzo podobne objawy do tych dzieci, które doświadczyły innej formy wykorzystywania. Te dane pokazują, że dzieci, które doświadczyły przemocy psychicznej, fizycznej, w tym wykorzystywania seksualnego, nie są kimś „gdzieś obok” – to dzieci z naszych społeczności, szkół i rodzin. To dzieci, które mieszkają w naszych okolicach, na naszych osiedlach, są naszymi sąsiadami. Jeśli ich nie dostrzegliśmy, to nie znaczy, że ich nie ma. Ich liczba rośnie. I potrzebują pomocy, o którą sami nie potrafią prosić. My, dorośli, musimy do nich dotrzeć i pokazać, że mamy dla nich ofertę pomocową.
Co jeszcze wchodzi w skład oferty FDDS?
Przygotowaliśmy między innymi ogólnopolską kampanię „Dzieciństwo bez przemocy”. Celem inicjatywy jest przeciwdziałanie przemocy wobec dzieci oraz budowanie świadomego społeczeństwa, które potrafi rozpoznawać krzywdę najmłodszych i odpowiednio na nią reagować. Tegoroczna edycja kampanii będzie realizowana od 5 października do 19 listopada i obejmie ogólnopolskie oraz lokalne działania edukacyjne i medialne. Jej kulminacją będzie finał kampanii, który odbędzie się 19 listopada, w Międzynarodowy dzień przeciwdziałania przemocy wobec dzieci. Do udziału w kampanii zapraszamy władze samorządowe, szkoły, przedszkola, ale też instytucje, organizacje pozarządowe – żeby w tym czasie, przez sześć tygodni, podejmowały inicjatywy lokalne i działania związane z przeciwdziałaniem przemocy wobec dzieci, dostępne dla rodziców i opiekunów. Przygotowaliśmy szeroką ofertę edukacyjną i pakiet materiałów kampanijnych dla samorządów i lokalnych społeczności – warto skorzystać.
Czy widać efekty poprzednich edycji tej akcji?
Kampania integruje organizacje, z którymi współpracujemy, z którymi tworzymy koalicję na rzecz ochrony dzieci – dzięki tym podmiotom nasza działalność jest widoczna w całej Polsce. Nie tylko w dużych miastach. Cieszy nas, że nawet niewielkie urzędy, szkoły, przedszkola podejmują inicjatywy angażujące społeczność lokalną w przeciwdziałanie przemocy wobec dzieci. Widzimy, że z roku na rok wzrasta zainteresowanie misją ochrony dzieci przed krzywdzeniem.
Z Martą Skierkowską rozmawiał Tadeusz Pulcyn
