Nielegalny hazard – łatwo dostępny, skrajnie niebezpieczny

Zdjęcie ilustracyjne / źródło www.freepik.com

Wyniki badania ilościowego, przeprowadzonego wśród regularnych graczy hazardowych, wskazują, że pośród osób korzystających z nielegalnych stron dominuje granie problemowe (niemal dwie trzecie badanych), podczas gdy w grupie bez przesłanek grania nielegalnego odsetek ten wynosi 28 procent.

Hazard online – w tym nielegalny – to rosnący problem. Łatwa dostępność powoduje coraz większe szkody. Po pierwsze, dla budżetu państwa – strony z nielegalnym hazardem są bowiem zarejestrowane i opodatkowane poza Polską, co oznacza, że państwo traci na tym finansowo. Jak zauważył Zdzisław Kostrubała, prezes Stowarzyszenia na rzecz likwidacji szarej strefy gier i zakładów wzajemnych Graj Legalnie, według danych firmy badawczej H2 Gambling Capital obrót szarej strefy w iGamingu w 2025 roku sięgnął 74 mld zł, a nielegalna część rynku odpowiada za 46 proc. całego sektora. Obejmuje ona przede wszystkim nielegalne kasyna online, ale także zakłady wzajemne prowadzone bez polskiego zezwolenia[1]. Po drugie, nielegalny hazard jest obszarem, w którym dochodzi do oszustw i nadużyć – zdarzają się choćby strony www zaprojektowane tak, jak strony dla dzieci (przedstawiające postacie rysunkowe, ciastka czy cukierki), które namawiają do gry osoby niepełnoletnie. Są strony, które kradną tożsamość, naruszając dobra osobiste – np. poprzez publikacje imienia i nazwiska badaczy i specjalistów psychoterapii uzależnień jako osób powiązanych z danym kasynem lub używając jego imienia i nazwiska w nazwie czy adresie kasyna (dotknęło to m.in. dr hab. Bernadetę Lelonek-Kuletę, dr hab. Łukasza Wieczorka i niżej podpisaną). Po trzecie wreszcie, nielegalny hazard ma wpływ na osoby grające i na wzrost liczby osób z uzależnieniem.

Dotychczas niewiele wiedzieliśmy o tym, kto w Polsce, i dlaczego, uprawia hazard nielegalnie. Trudno było przyjrzeć się temu zjawisku. W badaniach CBOS z 2024 roku zaznaczono, że udział w grach na pieniądze w internecie za pośrednictwem nielegalnych witryn hazardowych jest działalnością sprzeczną z prawem. Nie pytano zatem bezpośrednio o ten rodzaj aktywności, w zamian stosując metodę projekcyjną – pytając, czy respondent zna kogoś lub wie o kimś, kto gra na pieniądze w internecie korzystając z nielegalnych witryn hazardowych. Wiedzę o tego rodzaju aktywności innej osoby zadeklarowało wówczas 4,4 proc. ogółu badanych, natomiast w grupie uczestników gier hazardowych – 6 proc.[2].

Nowe światło na problem rzucają nowatorskie, przełomowe badania KUL – „Uprawianie gier hazardowych na nielegalnych stronach internetowych: kompleksowe podejście do oszacowania rozpowszechnienia i rozpoznania motywów za pomocą analiz ilościowych, jakościowych i prawnych” – autorstwa zespołu pod kierunkiem dr Rafała P. Bartczuka. W skład grupy badawczej weszli czołowi polscy badacze od lat zajmujący się szerokim obszarem polskiej polityki hazardowej, prawem oraz skalą uzależnienia: dr Andrzej Cudo, Paweł Jareniowski, dr hab. Bernadeta Lelonek-Kuleta, dr Olga Narvoiš‑Sobolevska, dr hab. Grzegorz Skowronek.
Jak piszą autorzy raportu, badanie zostało zaprojektowane w odpowiedzi na istotną lukę poznawczą: brak wiarygodnych danych populacyjnych dotyczących korzystania z nielegalnego hazardu online w Polsce. Dotychczasowe szacunki opierały się głównie na danych finansowych i ruchu internetowym oraz badaniach zlecanych przez podmioty związane z legalnym rynkiem hazardowym. Źródła te nie pozwalały na uchwycenie indywidualnych wzorców zachowań ani mechanizmów podejmowania decyzji przez użytkowników nielegalnych form hazardu online. Jednocześnie literatura naukowa wskazuje, że korzystanie z takich usług może wiązać się z podwyższonym ryzykiem szkód zdrowotnych, społecznych i ekonomicznych, co uzasadnia analizę zjawiska z perspektywy zdrowia publicznego.

Profil osoby grającej nielegalnie

Analiza profilu graczy korzystających z nielegalnych stron internetowych wskazuje, że jest to kategoria użytkowników wyróżniająca się zarówno pod względem cech socjodemograficznych, jak i wzorców zachowań hazardowych. Są to, po pierwsze, osoby raczej młodsze (średnio między 30. a 40. rokiem życia), płci męskiej, raczej zadłużone. Gracze korzystający z nielegalnych stron grają też częściej, i to we wszystkie typy gier hazardowych – w orbicie ich zainteresowań znajdują się zarówno loterie czy zdrapki, jak i automaty, gry kasynowe, zakłady bukmacherskie czy gry karciane na pieniądze. Częściej także – niż gracze korzystający tylko ze stron legalnych – deklarują granie co najmniej raz w tygodniu, w większość dni tygodnia i codziennie. Co im daje hazard?

Przede wszystkim – mówiąc językiem używanym przez psychoterapeutów – regulują sobie w ten sposób trudne emocje. Gra jest sposobem ucieczki od nieprzyjemnych emocji oraz poszukiwaniem przyjemności i pobudzenia. Ma także walor towarzyski – badacze, analizując motywy graczy udowodnili, że jednym z najsilniejszych mechanizmów inicjujących udział w grach hazardowych okazał się wpływ otoczenia społecznego. Respondenci często uzasadniali bowiem swoją decyzję rekomendacjami znajomych (także w postaci podsyłania linków), doświadczeniem wspólnego grania, możliwością chwalenia się wygranymi lub funkcjonowaniem w środowisku, w którym hazard nielegalny był traktowany jako zwyczajna forma spędzania czasu. Dlaczego wybierają takie, a nie inne gry? Gracze uważają, że oferta nielegalna jest atrakcyjniejsza. Daje im bowiem możliwość uzyskania wyższych wygranych, unikają podatku od gier, korzystają z licznych bonusów i wyższych limitów zakładów. Do tego dochodzi różnorodność gier oraz bardziej przyjazne i nowoczesne rozwiązania techniczne.

Czy są świadomi, że łamią prawo?

Tak. Dla badanych graczy było jasne, że nielegalny hazard online to hazard prowadzony bez wymaganej licencji. Jednak z ich wypowiedzi wynikało również, że w praktyce granica między ofertą legalną a nielegalną jest dla użytkownika nieostra. Powód? Trudność w rozróżnieniu takich serwisów na podstawie samego wyglądu strony czy struktury oferty, a także brak prostych i czytelnych identyfikatorów pozwalających jednoznacznie rozpoznać status prawny operatora. Decyzję ułatwiał też prosty dostęp do nielegalnego hazardu online, w tym możliwość łatwego obejścia zabezpieczeń. Na uwagę zasługuje fakt, że żaden badany nie poniósł konsekwencji prawnych z powodu grania. Równocześnie większość badanych nie wie, jakich dokładnie konsekwencji prawnych można doświadczyć w związku z graniem w nielegalnych serwisach hazardowych.

Przypomnijmy: uczestnictwo w nielegalnych grach hazardowych w Polsce (np. w nielicencjonowanych kasynach online lub u zagranicznych bukmacherów działających bez zezwolenia) jest traktowane jako przestępstwo skarbowe lub wykroczenie. Zgodnie z ustawą z 19 listopada 2009 roku o grach hazardowych oraz Kodeksem karnym skarbowym, za udział w nielegalnym hazardzie grożą następujące konsekwencje:

  • grzywny: za udział w zagranicznej grze hazardowej wbrew przepisom grozi kara grzywny do 120 stawek dziennych, a w skrajnych przypadkach – przy wyższych kwotach lub skali procederu – grzywny mogą wynieść nawet do 720 stawek dziennych;
  • przepadek wygranej: całość uzyskanej nielegalnie wygranej przepada na rzecz Skarbu Państwa;
  • blokady i kary administracyjne: strony internetowe oferujące gry niezgodnie z polskim prawem są wpisywane do Rejestru Domen Zakazanych, a banki i operatorzy płatności mają obowiązek blokowania transakcji na rzecz takich podmiotów.

Uzależnienie i inne koszty psychiczne nielegalnego grania

Wyniki badania ilościowego, przeprowadzonego wśród regularnych graczy hazardowych wskazują, że pośród osób korzystających z nielegalnych stron dominowała kategoria problemowego grania (66,1 proc.), podczas gdy w grupie bez przesłanek grania nielegalnego odsetek ten wynosił 27,7 proc. Różnice te przekładają się bezpośrednio na realne szkody – dla przykładu, wysoki poziom szkód finansowych wystąpił u 40,7 proc. konsumentów nielegalnego hazardu (w porównaniu z 8,1 proc. wśród grających legalnie). Wyraźnie częściej odnotowywano również szkody prawne lub administracyjne (38,1 proc. vs 9,4 proc.).

Gdyby zestawić powyższe wyniki z badaniami CBOS z 2024 roku[3] – przeprowadzonymi na reprezentatywnej próbie Polaków – okazałoby się, że 31,7 proc. Polaków grało w gry hazardowe w ciągu 12 miesięcy poprzedzających badanie. Warto przy tym zaznaczyć, że badanie CBOS pokazało, iż zdecydowana większość grających robi to w sposób bezpieczny. Wśród ogółu badanych w wieku 15+ bezpieczny hazard uprawia więcej niż co czwarty z nich (27,2 proc.), a wśród graczy odsetek ten wynosi 86 proc. Jednocześnie, w stosunku do roku 2019, zauważalny jest jednak niższy odsetek grających bezpiecznie i jednoczesny wzrost odsetka grających ryzykownie. Dotyczy to przede wszystkim kategorii „umiarkowany poziom ryzyka uzależnienia”, która osiągnęła najwyższy poziom w historii pomiarów (4,2 proc. graczy). Liczbę Polaków w wieku 15+ uprawiających patologiczny hazard szacujemy na ponad 35 tys. osób. Oznacza to, że w ciągu ostatnich pięciu lat liczba osób grających patologicznie wzrosła o 30 proc. (o ponad 8 tys.) i wróciła do poziomu z roku 2014.
Wracając do badania KUL i porównania grających legalnie z graczami korzystającymi z nielegalnej oferty: szczególnie wyraźne różnice między graczami korzystającymi z nielegalnych stron a pozostałymi graczami online dotyczą zdrowia psychicznego. W badaniu ilościowym przeprowadzonym wśród regularnych graczy analizowano trzy kwestie: ryzyko samobójcze, objawy lękowe oraz objawy depresyjne. We wszystkich trzech obszarach gracze korzystający z nielegalnych stron uzyskiwali gorsze wyniki niż gracze bez przesłanek grania nielegalnego.

Przykład: podwyższone ryzyko samobójcze występowało u 28,8 proc. graczy korzystających z nielegalnych stron, podczas gdy w grupie porównawczej odsetek ten wynosił 12,6 proc. Gracze ci wykazywali również wyraźnie większe nasilenie objawów lękowych. Podobny obraz dotyczył objawów depresyjnych. A dodatni wynik przesiewowy wskazujący na podwyższone ryzyko depresji występował u 44,1 proc. osób grających nielegalnie wobec 21,5 proc. w grupie porównawczej. W wywiadach badani najczęściej wskazywali również uzależnienie jako główną konsekwencję psychiczną nielegalnego hazardu online. Mówili także o pogorszeniu samopoczucia, frustracji, obniżonym nastroju po przegranych, spadku samooceny czy izolowaniu się. Jednocześnie część z nich minimalizowała znaczenie tych doświadczeń, traktując je jako przejściowe koszty rozrywki albo problem, który dotyczy innych, a nie ich samych. Oznacza to – podkreślają autorzy badania – że użytkownicy nielegalnych platform powinni być traktowani jako grupa podwyższonego ryzyka zdrowotnego, wymagająca szczególnej uwagi w działaniach profilaktycznych, diagnostycznych i pomocowych.

Badania z roku 2026 a badania z roku 2017

Trudno nie zauważyć podobieństw pomiędzy powyższymi badaniami, a badaniami zrealizowanymi w 2017 roku wśród młodzieży, pn. „Nastolatki w sieci hazardu. Pogłębiona analiza zjawiska hazardu online z perspektywy grających nastolatków, jako grupy szczególnie narażonej na zagrożenia będące jego skutkiem”[4]. Badanie to zostało przeprowadzone na celowej ogólnopolskiej próbie nastolatków (15–18 lat) uczestniczących w grach o charakterze hazardowym w kasynach internetowych. Wnioski płynące z tego badania to: po pierwsze, specyfika hazardu internetowego sprawia, że ma on duży potencjał uzależniający. Jedynie co piąty badany nastolatek znajduje się poza grupami ryzyka uzależnienia od hazardu; dwóch na trzech jest w różnym stopniu zagrożonych uzależnieniem, a odpowiedzi mniej więcej co dziesiątego sugerują, że już ma problem z hazardem. Po drugie, dla nastoletnich graczy internetowych gry hazardowe są przede wszystkim źródłem rozrywki i emocji. Funkcja integracyjna jest ważniejsza niż eskapistyczna, a najmniej ważne są możliwe do wygrania pieniądze. Po trzecie, podstawowym czynnikiem skłaniającym do podjęcia gry w wirtualnym kasynie (a także do jej kontynuowania) jest otoczenie grających kolegów. Po czwarte wreszcie, najczęściej wskazywanymi przez badanych przewagami hazardu wirtualnego nad tradycyjnym jest jego większa dostępność, a także możliwość gry bez wychodzenia z domu, w każdym czasie, łatwość jej podjęcia, również za pośrednictwem urządzeń mobilnych, duży wybór gier w jednym miejscu, możliwość gry niezależnie od dyspozycyjności kolegów oraz globalny wymiar środowiska graczy. Nastolatki grające w wirtualnych kasynach nie ograniczają się ani do tego rodzaju gier, ani wyłącznie do hazardu online – połowa z nich przynajmniej od czasu do czasu obstawia w internecie zakłady bukmacherskie, a czterech na pięciu z różną częstością uczestniczy w tradycyjnych (naziemnych) grach hazardowych.
Być może oznacza to, że charakterystyczne cechy, które powtarzają się w obu badaniach, mówią o nowym profilu gracza problemowego (lub z uzależnieniem) – a to daje nam wytyczne do konstruowania adekwatnych, dopasowanych oddziaływań profilaktycznych i terapeutycznych. Jednocześnie coraz mocniej pokazuje, jak ważna jest polityka państwa i konieczność opanowania nielegalnego rynku z uwagi na jego niezwykle wysoki potencjał uzależniający, który wymyka się jakiejkolwiek kontroli. Przypomnijmy na koniec cechy hazardu online, które sprawiają że jest bardziej ryzykowny od tradycyjnego. Są to:

  • łatwa dostępność,
  • możliwość grania 24h/7 dni w tygodniu bez wychodzenia z domu,
  • możliwość grania wirtualnymi pieniędzmi, na niskich stawkach,
  • możliwość grania na wielu stronach równolegle,
  • łatwość zasad gier,
  • anonimowość.

Maja Ruszpel


[1]       https://www.wnp.pl/rynki/hazard-online-w-polsce-monopol-i-szara-strefa-argumenty-krzycza,1061627.html
[2]       https://www.wnp.pl/rynki/hazard-online-w-polsce-monopol-i-szara-strefa-argumenty-krzycza,1061627.html
[3]       https://kcpu.gov.pl/wp-content/uploads/2025/08/Hazard_2024_raport_FIN_1.pdf
[4]       jw.