Myśli o powrocie do picia

Zdjęcie ilustracyjne / źródło www.magnific.com

Jednym z większych wyzwań stojących przed osobami leczącymi się z uzależnienia od alkoholu jest radzenie sobie z myślami o piciu. Przedstawiamy strategie pozwalające przejąć nad nimi kontrolę.

Pojawianie się myśli o powrocie do picia jest naturalne i dotyczy większości osób w trakcie leczenia z uzależnienia. Nie stanowi to problemu, dopóki nie wiąże się z podejmowaniem działań opóźniających proces zdrowienia. Bardzo często myślom o powrocie do alkoholu towarzyszą poczucie winy i, co za tym idzie, próby pozbycia się ich. Dla trwałego poradzenia sobie z problemami związanymi z uzależnieniem bardzo istotne jest nauczenie się rozpoznawania myśli i uczuć, które mogą doprowadzić do powrotu do picia, a także opracowanie strategii pozwalających na radzenie sobie z nimi.

Sytuacje, w których pojawiają się myśli o powrocie do picia

Pierwszą z takich sytuacji jest pogrążanie się w żalu po stracie alkoholu. Wiele osób odczuwa rezygnację z alkoholu jak stratę przyjaciela. W różnych momentach wracają do nich myśli o przyjemnych aspektach picia (Gdzie się podziały te stare, dobre czasy, gdy szliśmy z chłopakami na piwo?), a te związane z negatywnymi konsekwencjami zacierają się. Inną sytuacją sprzyjającą pojawianiu się myśli o powrocie do picia jest chęć sprawdzenia, czy rzeczywiście utraciło się kontrolę nad alkoholem. Wiele osób wspomina, że po dłuższym czasie trzeźwości dotknął je problem nadmiernej pewności siebie. Taki brak pokory wobec uzależnienia może objawiać się myślami w rodzaju: Z pewnością mogłabym w sobotę wieczorem wypić dwa drinki i na tym poprzestać.
Warto wspomnieć także o sytuacji kryzysu. Kiedy człowiek z uzależnieniem przeżywa stres, mogą pojawiać się u niego myśli, że „musi” się napić, aby przetrwać trudną sytuację. Czasem pojawia się również myśl, że wróci się do alkoholu tylko na pewien czas, a później znów przestanie pić. Częstą sytuacją, w której osoba w trakcie leczenia bądź po leczeniu myśli o powrocie do picia, jest moment, w którym zaczyna uważać, że na trzeźwo funkcjonuje gorzej. Niektóre osoby z uzależnieniem żywią pozbawione realizmu przekonanie, że kiedy poradzą sobie z nałogiem, ich życie radykalnie się zmieni i nie będą już doświadczać żadnych trudności. Jednak w trzeźwym życiu problemy również się zdarzają, a czasem pojawiają się też nowe. Osoba doświadczająca kłopotów może czuć się wówczas rozczarowana i zacząć myśleć, że powrót do picia pomógłby je rozwiązać. Schemat takiego myślenia może wyglądać następująco: Od kiedy nie piję, dużo łatwiej irytuję się na dzieci. Może lepiej, żebym skupiła się teraz na byciu cierpliwą i pogodną mamą niż na walce z uzależnieniem. Albo: Kiedy piłem, wszyscy dobrze się ze mną bawili. Teraz jestem poważniejszy i mniej swobodny w rozmowie. Może mógłbym pić tylko na imprezach.
Czasem w życiu trzeźwej osoby z uzależnieniem pojawiają się okresy braku wiary we własne siły i możliwości. Może ona wówczas wracać wspomnieniami do okresów, gdy próbowała zachować abstynencję, lecz to się jej nie udawało. W takich sytuacjach bywa, że człowiek dochodzi do wniosku, że brakuje mu silnej woli i nie warto wkładać wysiłku w utrzymanie trzeźwego stylu życia, ponieważ finalnie i tak się to nie uda.

Świadomość własnych myśli

Bardzo często zdarza się, że osoby leczące się z uzależnienia od alkoholu nie są świadome własnego toku myślenia ani wpływu, jaki mają na jego przebieg. Z tego powodu trudno im rozpoznawać myśli i emocje poprzedzające decyzję o napiciu się. Często uważają, że przed sięgnięciem po alkohol „nie myślały o niczym” – po prostu to zrobiły. Czasem, kierując się logiką, uznają, że faktycznie coś musi przyczyniać się do ich zachowania, jednak traktują to jako bliżej nieokreśloną zewnętrzną siłę, której nie mogą kontrolować. Taki sposób myślenia jest mechanizmem obronnym, pozwalającym unikać odpowiedzialności za swoje zachowanie. Nie jest on jednak długofalowo korzystny, ponieważ utrudnia rozpoznawanie sytuacji, które mogą prowadzić do ponownego sięgnięcia po alkohol i opracowywania strategii alternatywnych zachowań, które będą zaspokajać potrzeby.
Jednym z ważniejszych zadań stojących przed osobami będącymi w procesie leczenia uzależnienia jest nauka odtwarzania łańcucha myślowego, który prowadzi do sięgania po alkohol. Wówczas mogą one rozpocząć naukę autokontroli i wpływania na własne myśli. Poszerzanie świadomości swoich procesów poznawczych umożliwia kontrolowanie myśli prowadzących do picia oraz zastępowanie ich takimi, które ułatwiają radzenie sobie w trudnych sytuacjach i pomagają pozostać w trzeźwości.

Jak poradzić sobie z myślami o powrocie do picia

Istnieje wiele strategii pozwalających przejąć kontrolę nad myślami o powrocie do picia. Należą do nich:

  • korzystanie z innych, przeciwstawnych myśli – pozytywny dialog wewnętrzny może wyglądać następująco: Wypicie jednego piwa najczęściej prowadzi do tego, że wkrótce sięgam po większą ilość alkoholu i problem wraca. Nie muszę dziś pić, aby poradzić sobie ze stresem po pracy. Mogę zadzwonić do przyjaciela i porozmawiać z nim o tym – wtedy na pewno poczuję się lepiej. To prawda, że brakuje mi przyjemności, którą czerpałem z picia, jednak mogę zrobić coś innego, co da mi radość, np. obejrzeć film. To normalne, że na razie czuję się trochę dziwnie i nieswojo, ale z czasem znów będę czerpał pełną satysfakcję z takich aktywności;
  • pielęgnowanie świadomości korzyści płynących z niepicia – warto jak najczęściej przypominać sobie o pozytywach rezygnacji z alkoholu. U niektórych osób sprawdza się spisanie ich na kartce i czytanie takiej listy w chwilach kryzysu. Osoby z uzależnieniem, również w trakcie leczenia, często stosują racjonalizację usprawiedliwiającą picie. Kierowanie uwagi na korzyści płynące z niepicia pozwala osłabić takie racjonalizacje. Korzyści te mogą dotyczyć zdrowia, życia rodzinnego, zawodowego, towarzyskiego, a także poczucia własnej wartości, rozwoju osobistego czy poczucia sprawczości;
  • pamiętanie o negatywnych konsekwencjach picia – pamięć o tym, co utraciło się z powodu alkoholu, z czasem może się zacierać. Warto więc zachować świadomość przykrych emocji i doświadczeń związanych z piciem. Nie chodzi o ciągłe rozpamiętywanie, lecz o zachowanie świadomości konsekwencji picia. Mogą do nich należeć lęk, wstyd, smutek, „urwanie filmu”, złe samopoczucie fizyczne, bójki, konflikty z prawem czy problemy zdrowotne. Jeśli sporządza się listę negatywnych konsekwencji picia, warto umieścić ją na odwrocie kartki z listą korzyści płynących z trzeźwego życia;
  • kierowanie uwagi poza alkohol – często pomocne okazuje się przekierowanie uwagi na inne obszary życia. Można pomyśleć o czymś przyjemnym i motywującym, np. zaplanować wyjazd wakacyjny lub poszczególne kroki potrzebne do wykonania ważnego zadania;
  • budowanie wiary w siebie – warto pielęgnować pamięć o własnych osiągnięciach, również tych związanych z abstynencją i zaangażowaniem w proces leczenia;
  • technika odraczania decyzji – polega na odłożeniu decyzji o piciu – na przykład o 15 minut. Silne pragnienie alkoholu przypomina falę, która narasta, osiąga swój szczyt i opada. Często wystarczy chwilę poczekać, by ta chęć minęła. Wielu specjalistów zaleca łączenie tej techniki z pracą z wyobraźnią, np. wyobrażaniem sobie pragnienia jako burzy, która przemija, lub góry, przez którą należy przejść;
  • zmiana okoliczności, w których pojawiły się myśli o piciu – czasem miejsca lub sytuacje wywołują skojarzenia z piciem. Warto wtedy podjąć inne zajęcie lub opuścić miejsce sprzyjające pojawianiu się tych myśli;
  • kontakt z osobą wspierającą – rozmowa z trzeźwą osobą z uzależnieniem, przyjacielem lub bliskim może pomóc w przeczekaniu najtrudniejszych momentów.

Głód alkoholowy

Myśli o napiciu się alkoholu są jednym z objawów głodu alkoholowego. Objawy te często wydają się pozornie niezwiązane z uzależnieniem. Głód alkoholowy pojawia się, ponieważ długotrwale powtarzane zachowania związane z piciem prowadzą do ich utrwalenia. Powstały nawyk działa automatycznie i może być nieświadomy. Jeśli osoba z uzależnieniem nie może praktykować dawnych nawyków, zaczyna odczuwać napięcie, mimo że może nie mieć świadomości potrzeby napicia się. Objawami głodu alkoholowego są m.in. myśli o tym, że wypicie mogłoby przynieść ulgę. Zdarzają się też wspomnienia o sytuacjach, kiedy picie alkoholu dawało przyjemność.

Intensywne wracanie myślami do okresu czynnego picia jest często ignorowanym objawem głodu alkoholowego. Takie myśli pojawiają się bez udziału woli, ale istotne, by ich nie przywoływać, a gdy przychodzą – ucinać. Innym objawem głodu może być natłok myśli i trudność w utrzymaniu koncentracji, w efekcie narastającego napięcia. Może to prowadzić do zapominania, co się miało zrobić lub gubienia wątku rozmowy. Taki stan utrudnia pracę i codzienne funkcjonowanie.

Głód alkoholowy objawia się również napięciem i rozdrażnieniem bez wyraźnego powodu, uczuciem niepokoju, trudnością w znalezieniu sobie miejsca, przygnębieniem, złością, poczuciem monotonii i pustki, nieprzyjemnymi odczuciami w ciele, pobudzeniem, nagłymi zmianami zachowania czy izolowaniem się.

Myśli o powrocie do picia są naturalnym elementem procesu zdrowienia i nie świadczą o słabości czy porażce. Istotna jest znajomość ich źródła i opracowanie strategii pozwalających odzyskać nad nimi kontrolę. Świadomość własnych myśli, rozwijanie nowych sposobów reagowania, korzystanie ze wsparcia innych, a także pamiętanie o korzyściach trzeźwości i konsekwencjach picia stanowią klucz do utrzymania abstynencji.

Maria Engler 

Bibliografia
Monti, P.M., Abrams, D.B., Kadden, R.M., Cooney, N.L., Trening Konstruktywnych Zachowań, Warszawa 2007.
Modrzyński, R., Psychoedukacja w terapii uzależnienia od alkoholu. Scenariusze zajęć, Warszawa 2020.