
W brytyjskim tygodniku „The Lancet” specjaliści przestrzegają, że szkody dla zdrowia wynikające z uprawiania hazardu są poważniejsze niż wcześniej sądzono. A sam rozwój rynku gier hazardowych znalazł się w takim punkcie, że konieczne staje się stworzenie silniejszych regulacji skoncentrowanych na profilaktyce. Polska może skorzystać ze światowych doświadczeń w tym obszarze.
Polski rynek gier hazardowych nie sprzyja ochronie gracza przed ryzykiem uzależnienia. Liczba gier i firm – legalnych, jak i nielegalnych – oferuje tak wiele form rozrywki popartych szeregiem zachęt (promocje, bonusy), jak nigdy wcześniej. Zgoda, w 2016 roku, w ustawie o grach hazardowych wprowadzono zmianę, która miała na celu zabezpieczenie grających w możliwość skorzystania z narzędzi tzw. odpowiedzialnego grania, a same firmy zostały zobowiązane do informowania graczy o ryzyku związanym z graniem i do podawania kontaktów do miejsc pomocowych. Jednak przepisy te zostały sformułowane tak ogólnie i wdrożone w sposób tak niespójny, że de facto nie działają.
Środowisko naukowe związane z Instytutem Psychiatrii i Neurologii w Warszawie oraz Katolickim Uniwersytetem Lubelskim od lat analizuje polski rynek gier hazardowych – w tym jego status prawny i możliwy wpływ na skalę uzależnienia od hazardu. Dzięki dofinansowaniu Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom powstają także inne badania pokazujące trendy wśród grających. Wiemy już, że w ostatnich latach liczba osób grających w sposób świadczący o uzależnieniu wzrosła o 30 proc. (badania CBOS z 2024 r.); wiemy też o skokowym wzroście zainteresowania grami hazardowymi w grupie osób niepełnoletnich (badania ESPAD z 2024 r.); wiemy wreszcie, że u osób grających w gry pieniężne online częściej występują problemy związane z problemowym uprawianiem hazardu. W jednym z ostatnich badań KUL na ten temat mowa jest o tym, że nasilenie problemowego hazardu w grupie osób, które grają legalnie dotyczy około 28 proc. z nich. Natomiast wśród osób, które grały na stronach nielegalnych – 66 proc.
Dotychczas to po stronie gracza leżała odpowiedzialność, czy i na ile ryzykownie będzie grał. Dziś jednak takie myślenie jest po pierwsze archaiczne – sięga do czasów, w których od osób z uzależnieniem oczekiwano tzw. silnej woli. Po drugie – obecnie jest to także myślenie nierealistyczne. Wyobraźmy sobie młodego człowieka, który w wieku 9 lat wchodzi w świat gier komputerowych i dzięki nim poznaje ekscytację i adrenalinę, jakiej można zaznać podczas obstawiania, kiedy wygrana zależy od przypadku (a właśnie tak jest w lootboxach, które w Polsce nadal nie są traktowane jako hazard). Ten młody człowiek z czasem poznaje gry hazardowe online na nielegalnych stronach (które są łatwo dostępne, ponieważ nikt nie weryfikuje tam wieku gracza). Następnie zaczyna z nich regularnie korzystać, w efekcie czego, po uzyskaniu pełnoletniości, wchodzi na rynek gier hazardowych jako osoba z uzależnieniem. Żaden z polskich operatorów gier losowych nie zareaguje na to, że bohater tej opowieści gra ryzykownie, przegrywając coraz większe kwoty. Państwo zaś reaguje dopiero wówczas, gdy gracz złamie prawo. Dlatego tak ważne jest budowanie świadomości na temat zagrożeń związanych z szeroką dostępnością hazardu i promowanie rozwiązań, które mogą wspierać profilaktykę uzależnienia od hazardu.
Rekomendacje polskich ekspertów
I jakkolwiek specjaliści pracujący na rzecz przeciwdziałania uzależnieniu od hazardu nie mają bezpośredniego wpływu na politykę państwa, to dzielenie się wiedzą, którą zdobyli zarówno w wyniku pracy z osobami z uzależnieniem, jak i w efekcie powadzonych badań, może wspierać rozwój świadomości społecznej. A to – z czasem – może doprowadzić do zmian prawnych, dzięki którym gracz nie będzie pozostawiony sam sobie.
Zespół w składzie: dr Rafał P. Bartczuk, dr Andrzej Cudo, Paweł Jareniowski, dr hab. Bernadeta Lelonek-Kuleta, dr Olga Narvoiš‑Sobolevska, dr hab. Grzegorz Skowronek opracował i przeprowadził badanie pt. Uprawianie gier hazardowych na nielegalnych stronach internetowych: kompleksowe podejście do oszacowania rozpowszechnienia i rozpoznania motywów za pomocą analiz ilościowych, jakościowych i prawnych.
Natomiast dr hab. Łukasz Wieczorek oraz Tomasz Bednarczyk, radca prawny, opracowali raport pt. Prawo wobec hazardu – przegląd literatury i regulacji prawnych w wybranych krajach świata, który stanowi przegląd i analizę literatury naukowej w kwestii dostępności do gier hazardowych, w tym zjawiska nielegalnego uprawiania hazardu oraz identyfikacji rozwiązań prawnych w wybranych krajach – badacze podjęli się analizyprawodawstwa w Irlandii, Włoszech, Stanach Zjednoczonych, Finlandii, Korei Południowej, Niemczech i Australii. Oba badania zaowocowały wnioskami i rekomendacjami, jakie można byłoby zaadaptować na rynek polski.
- Rozszerzenie i doprecyzowanie regulacji odnoszących się do ochrony gracza w środowisku cyfrowym
Ta propozycja wiąże się m.in. z bezpieczeństwem osób niepełnoletnich i wspomnianym już problemem braku regulacji prawnych dotyczących lootboxów. Oznacza to choćby:
- rozważenie bardziej jednoznacznych regulacji odnoszących się do lootboxów i innych ukrytych mechanizmów oraz form hazardu w środowisku cyfrowym. Chodzi tu między innymi o tzw. skrzynki z niespodziankami, które występują w grach komputerowych dla dzieci i młodzieży, pozwalając (za nieznaczną opłatą) na losowanie cennych dodatków do gier (występuje tu zatem element płatności, jak i losowości zarazem). Zagrożenie związane z brakiem regulacji i statusu prawnego (określenia, czy są hazardem, czy też nie) powoduje, że wielu młodych ludzi już na wczesnym etapie ma kontakt z mechanizmami typowymi dla gier hazardowych, co w przyszłości może przełożyć się na rozwinięcie uzależnienia;
- dalsze dostosowywanie ustawy o grach hazardowych do zmian technologicznych, w tym doprecyzowanie pojęć i definicji odnoszących się do gier urządzanych przez internet.
- Zwiększenie czytelności statusu prawnego usług hazardowych online (określenia, czy są legalne, czy też nie)
Opracowanie i wdrożenie prostych narzędzi pozwalających użytkownikowi szybko ustalić, czy dana usługa hazardowa online jest urządzana zgodnie z przepisami prawa (wystarczyłby choćby znak graficzny). Wyniki badań i praktyka terapeutów uzależnień pokazują, że część użytkowników trafia na strony urządzające gry hazardowe wbrew przepisom ustawy przypadkowo albo nie potrafi odróżnić ich od usług legalnych. Przypomnijmy, że liczba stron z nielegalnym hazardem rośnie – polskie organy prawne regularnie blokują kolejne domeny, ale w ich miejsce powstają nowe.
- Wzmocnienie skuteczności mechanizmów odpowiedzialnej gry – w tym narzędzi do kontrolowanego grania – jako wyróżnika legalnej oferty
Rozwijanie i doprecyzowanie wymogów dotyczących odpowiedzialnej gry po stronie legalnych operatorów, tak aby stanowiły one nie tylko formalny obowiązek, ale realny standard ochrony uczestnika gry. Dotyczy to w szczególności skutecznego stosowania narzędzi kontroli aktywności, limitów, samowykluczenia oraz rozwiązań pozwalających identyfikować wzorce grania wskazujące na podwyższone ryzyko szkód. Jak już wspomnieliśmy, zapisy w ustawie dotyczące odpowiedzialnej gry oraz narzędzi do kontrolowanego grania są niespójne i łatwe do ominięcia. Przykład płynący z Norwegii – kraju który ma bardzo rozbudowaną strategię ochronę graczy, w tym oferuje mu szereg narzędzi do kontroli grania – pokazuje, że to działa. Z analizy przeprowadzonej w 2022 roku przez Centrum Badań nad Hazardem Uniwersytetu w Bergen na zlecenie norweskiego regulatora gier wynika, że uzależnienie od hazardu dotyka 23 tys. mieszkańców kraju, czyli około 0,4 proc.populacji. To oznacza zmniejszenie liczebności tej grupy o połowę w stosunku do tego, co było trzy lata wcześniej.
- Ograniczenie promowania i reklamowanie gier hazardowych urządzanych wbrew przepisom ustawy
Liczba operatorów legalnie działających na polskim rynku online wynosi niespełna 30, natomiast liczba stron nielegalnych (które są codziennie blokowane) sięga 50 tysięcy. Reklamy gier hazardowych w internecie można znaleźć wszędzie – stąd tak ważne jest:
- wzmocnienie wykrywania i sankcjonowania praktyk polegających na reklamowaniu i promowaniu gier hazardowych urządzanych przez internet wbrew przepisom ustawy;
- reagowanie na popularyzację pozytywnego obrazu nielegalnego hazardu online przez influencerów i inne osoby popularne w sieci, zwłaszcza gdy przekaz opiera się na eksponowaniu rzekomych korzyści finansowych, łatwości wygrywania lub stylu życia finansowanego przez hazard;
- objęcie większą uwagą pośrednich kanałów promocji, w tym sponsoringu oraz treści pojawiających się w środowisku aplikacji tradingowych, inwestycyjnych i kryptowalutowych.
- Wzmocnienie ograniczania dostępu do gier hazardowych urządzanych przez internet wbrew przepisom ustawy
Celem państwa powinno być odwrócenie obecnej sytuacji, w której oferta uczestnictwa w grach hazardowych urządzanych wbrew przepisom ustawy pozostaje dla internautów łatwiej dostępna niż oferta legalna. Zasadne jest zatem rozwinięcie spójnych działań prawnych, technicznych i wykonawczych, które będą służyły ograniczaniu dostępności nielegalnych gier hazardowych w internecie, w szczególności przez:
- wzmacnianie skuteczności blokowania nielegalnych domen;
- ograniczanie widoczności nielegalnych serwisów w wyszukiwarkach;
- eliminowanie sponsorowanych wyników prowadzących do podmiotów działających bez zezwolenia;
- pogłębianie współpracy z dostawcami usług płatniczych celem blokowania transakcji wynikających z nielegalnego grania.
- Wdrożenie centralnego rejestru osób objętych zakazem uczestnictwa w grach hazardowych
Takie rozwiązanie mogłoby zwiększyć skuteczność wykonywania orzeczonych środków i ograniczać ryzyko dalszego uczestnictwa w hazardzie, w tym w grach urządzanych wbrew przepisom ustawy.
- Stworzenie indywidualnych, imiennych kont dla każdego gracza
Dzięki temu narzędziu powstałaby elektroniczna ogólnopolska baza graczy. Zaś system, w którym ona by się znajdowała, dawałby możliwość monitorowania ich zachowań i, ewentualnie, podejmowania interwencji przez firmy hazardowe (np. powiadomienie gracza o ryzyku czy bezpośredniej interwencji motywującej do zrobienia przerwy w grze). Teraz wPolsce takie konta można stworzyć jedynie grając online oraz stacjonarnie w salonach z automatami. Natomiast stacjonarne kasyna, kolektury, w których sprzedawane są gry Totalizatora Sportowego, czy kolektury firm oferujących zakłady bukmacherskie, nie dają takiej możliwości. Warto pamiętać, że większość firm posiada takie bazy graczy i monitoruje ich działania online choćby po to, by – znając ich wybory i zaangażowanie – móc tworzyć dla nich specjalne oferty promocyjne czy podejmować inne działania marketingowe.
- Wprowadzenie karty gracza, którą trzeba okazać, by zagrać
Narzędzie to jest bezpośrednio powiązane z powstaniem bazy graczy. Dzięki niemu każda osoba angażująca się w hazard byłaby możliwa do identyfikacji w każdym punkcie z grami – tak w kasynach, jak w zakładach bukmacherskich czy kolekturach Lotto (podobne rozwiązanie stosuje Norwegia, gdzie każdy gracz ma swój numer – odpowiednik PESEL-u – i dopiero po jego okazaniu może grać).
Dzięki takiemu rozwiązaniu ustalone indywidualne dla każdego z graczy limity środków przeznaczanych na grę, limity czasu, strat czy samowykluczenie obowiązywałyby we wszystkich grach w ten sam sposób i byłyby weryfikowane przez pracowników danej firmy hazardowej (obecnie firmy nie przekazują sobie takich informacji, przez co gracze mogą ustawiać różne limity w różnych miejscach, co sprawia, że określone ustawowo narzędzia do kontrolowania grania w Polsce w praktyce nie działają).
- Stosowanie limitów strat w systemie przypisanym do indywidualnego konta użytkownika oraz nałożenie na podmioty świadczące usługi gier hazardowych obowiązku wymiany informacji w tym obszarze
Gracze są często zachęcani do ustalania limitów pieniędzy i czasu, które chcą przeznaczyć na grę w lokalu bądź online. Jednak taki limit można ustawić choćby na poziomie 23 godzin i 59 minut na dobę, co pokazuje, iż to narzędzie nie działa zgodnie z oczekiwaniami ustawodawcy. Ustalanie limitów na grę jest skuteczne, jeśli zostanie powiązane z indywidualnym kontem użytkownika, ale też jeśli zostaną ustalone odgórnie limity strat. W 2022 roku Finlandia wprowadziła obowiązkową rejestrację graczy. Wprowadzono również maksymalne dzienne (1 tys. euro) i miesięczne (2 tys. euro) limity strat w niektórych formach hazardu online, takich jak automaty, na których można grać w internecie, gry kasynowe i zakłady sportowe. Natomiast w Norwegii w punktach stacjonarnych plakat przy wejściu informuje, że od września 2025 roku obowiązują nowe limity przegranych na gry elektroniczne. Łącznie we wszystkich tych grach nie można przegrać więcej niż 4,4 tys. koron przez miesiąc. Natomiast miesięczny limit strat w wysokości 20 tys. koron norweskich obowiązuje na wszystkie gry, jakie są dostępne (zdrapki, lotto, kasyna etc.).
- Obniżanie nakładanego prawem limitu strat w grach hazardowych, zwłaszcza online
Kontrolowana przez państwo fińska agencja rządowa sprawująca monopol w zakresie gier hazardowych poinformowała, że po wprowadzeniu ostrzejszych limitów strat zarówno na automatach online, jak i stacjonarnych, problem z hazardem w Finlandii spadł do najniższego poziomu. Fiński rząd zmniejszył limit strat na automatach online z 2 tys. euro do 500 euro miesięcznie.
- Gwarancja istnienia skutecznych mechanizmów trwałego samowykluczenia z gier
Każdy gracz powinien mieć prawo zwrócić się do operatora gier losowych, u którego gra, o trwałe wykluczenie z gier oraz dożywotnie zamknięcie konta. Niestety w Polsce gracz może wykorzystać ten mechanizm tylko w wybranych grach – jedynie online oraz w salonach z automatami (w kasynach stacjonarnych można wykluczyć się z gry skutecznie tylko pod warunkiem sygnowania tej decyzji przez notariusza i inną osobę, bez której zgody nie ma możliwości zdjęcia tego zakazu, przy czym trzeba takie zgłoszenie wnieść do każdej z firm prowadzących sieci kasyn). Mechanizm ten byłby skuteczniejszy poprzez wprowadzenie jego centralizacji. Równie skutecznym rozwiązaniem mogłoby być zobligowanie (poprzez przepisy ustawy) podmiotów świadczących usługi gier hazardowych do obowiązku wymiany informacji o wprowadzonym przez gracza samowykluczeniu z gry. Rozwiązania takie funkcjonują w krajach związkowych Niemiec i planowane jest wprowadzenie centralnego federalnego rejestru.
- Podwyższenie minimalnego wieku gracza do 21 lat
Badania pokazują, że na obszarach, na których obowiązują ograniczenia wiekowe, nieletni w znacznie mniejszym stopniu angażują się w grę, co wskazuje, że prawne ograniczenia wiekowe są skuteczne. Patrząc z perspektywy neurobiologicznej, funkcje wykonawcze mózgu rozwijają się w okresie wczesnej dorosłości (18–25 lat), co może przemawiać za tym, że legalny wiek dostępności może być zbyt niski, aby chronić nastolatków i młodych dorosłych przed niebezpiecznymi zachowaniami.
- Ograniczenie dostępności fizycznej automatów do gier
Szczególną uwagę należy poświęcić dostępności oraz łatwości korzystania z automatów do gier (Electronic Gaming Machines, EGM), bowiem są one uważane za najbardziej ryzykowną formę uprawiania hazardu. Od dziesiątek lat badania na całym świecie pokazują, że jest to rozrywka z ogromnym odsetkiem klientów z uzależnieniem.
To, jak zmiany prawne polegające na ograniczeniu dostępności tych gier mogą obniżać liczbę osób z uzależnieniem, pokazują badania CBOS z lat 2012, 2015 i 2019 – gdzie spadek liczby grających problemowo wiązał się m.in. bezpośrednio z zamykaniem kolejnych punktów z automatami. W roku 2019 do nałogowego hazardu przyznało się 0,4 proc. badanych graczy, podczas gdy w poprzednich badaniach było to 1,5 proc. (2015 r.) i 0,7 proc. (2012 r.).
Podobnie jest w innych krajach europejskich – w 2003 roku władze Norwegii ustanowiły monopol państwowy na prowadzenie punktów gry na automatach, ponadto ograniczono ich liczbę pięciokrotnie i zakazano gry w godzinach nocnych. W wyniku wprowadzenia nowych restrykcji na automaty i uniemożliwienia płatności gotówkowych, w ciągu pół roku wysokość obrotów z gier na automatach spadła o 17 proc., a w latach 2006–2007 o kolejne 55 proc. Zauważono także ograniczenie liczby dzwoniących na linię wsparcia dla osób z problemami hazardowymi. W ciągu pierwszego półrocza obowiązywania restrykcji odnotowano 62-procentowy spadek liczby telefonów od osób, u których gra na automatach była głównym problemem. W kolejnych latach odnotowano dalszy spadek.
Bierzmy przykład z innych państw
Jak widać, proponowane zmiany są szerokie i obejmują tak ochronę osób niepełnoletnich, jak i dorosłych – a przede wszystkim kładą nacisk na to, że gracz nie może być pozostawiony sam sobie wobec tak gigantycznego rynku, pełnego różnorodnych ofert – nie zawsze legalnych – kuszących promocjami, obietnicami nagród czy wygranych.
Wiele państw wdrażało konkretne narzędzia odpowiedzialnej gry i kontrolowanego grania już ponad 15 lat temu (Polska dopiero w tym roku ustaliła, że zakaz wchodzenia do miejsc z grami dla osób niepełnoletnich obowiązuje we wszystkich punktach z grami). Możemy czerpać z doświadczeń innych krajów, nie popełniając ich błędów. Szereg narzędzi rekomendowanych przez polskich naukowców, które zostały opisane w tym artykule, to instrumenty powszechne w wielu krajach, a przy tym efektywne.
